CAD, krótka historia
CAD, czyli komputerowe wspomaganie projektowania, z czego mało ludzi zdaje sobie sprawę ma już pięćdziesiątkę na karku. Rodził się wraz pojawieniem się komputerów potrafiących wykonywać to, co do dzisiejszego dnia w projektowaniu najważniejsze, rysunków. Narodziny plotera są więc tak naprawdę połączone z narodzinami CAD. Miało to miejsce w latach 60-tych ubiegłego wieku w pracowniach firm zbrojeniowych USA. Ciekawostka jest z pewnością tutaj fakt, że pierwszy, w dzisiejszym rozumieniu tego słowa CAD, działa i rozwija się do dnia dzisiejszego. Jest to utworzony dla projektu czołgu ABRAMS tzw. BRL-CAD. Narodzony pod ścisłą tajemnicą dzisiaj święci triumfy jawności będąc od 20 lat rozwijany jako projekt typu opensource. Tymczasem w Polsce narodziny CAD’a można chyba utożsamić z pojawieniem się AutoCAD;a bodajże w 1983 roku. Dzięki liberalnej polityce licencyjnej firmy Autodesk zawojował on polski rynek i chyba się nie pomylę, jeżeli stwierdzę, że do dnia dzisiejszego dominuje. Tymczsasem systemy typu CAD i firmy je produkujące przeszły burzliwy rozwój. Imperia powstawały i upadały i tak samo było na rynku tego oprogramowania. W latach 90 upadła amerykańska firma ComputerVision będąca twórcą pierwszego na świecie komercyjnego oprogramowania do wspomagania projektowania CADDS 1. Niewątpliwego smaczku tej historii dodaje fakt, że została wykupiona przez firmę założoną przez programistę wyrzuconego z CV za propagowanie rozwiązań niezgodnych z polityką firmy. Na nasze szczęście. Odrzucony programista zakłada firmę garażową(jakżeby inaczej) pod nazwą SolidWorks Corporation. Dzisiaj sztandarowy produkt tej firmy, połączonej z Dessault System, ma ponad połowę rynku światowego. Tak właśnie żyją odrzucone idee.
Zmiany oczywiście nie dotyczyły tylko strony biznesowej. W branży tej, jak w mało której, dobry pomysł decydował o totalnym sukcesie lub totalnej klęsce. Dzisiejszy wygląd a przede wszystkim możliwości oprogramowania tego typu zawdzięczamy właśnie temu okresowi burzy i naporu. W tym czasie programy te co raz bardziej przekształcają się w oprogramowanie wspomagania wytwarzania tzw CIM, włączając pod swoje skrzydła coraz więcej trzyliterowych skrótowców, takich jak CAM -wspomaganie komputerowe technologii czy CAE -wspomaganie obliczeń (metody numeryczne, MES).
W chwili obecnej od kilku lat na rynku nie obserwuje się jakichś znaczących ruchów. Oczywiście tak długo aż jakaś firma nie wyrzuci kolejnego niepokornego progrmisty z pomysłem nie pasującym do polityki firmy.