Czy jesteśmy skazani na oglądanie pięknej sztuki jedynie w muzeum?
Dzisiejszy świat ucieka w nowoczesność, w minimalizm, który marketingowo patrząc jest bardzo opłacalny, mniej szczegółów – mniej pracy, co za tym idzie mniej kosztów, można dzięki temu wyprodukować więcej mebli przy mniejszym nakładzie pieniędzy i pracy, gorsza jakość powoduje częstsze zakupy, z których cieszą się i do którego dążą obecni producenci mebli i nie tylko. Żyjemy w świecie konsumpcyjnym, każdy chce zarobić i w każdej branży ilość sprzedanych sztuk decyduje o sukcesie. Niestety kto może na tym najwięcej tracić ? niedoinformowani bądź źle poinformowani klienci.
Obecna produkcja mebli znacznie odbiega od jakości mebli wyprodukowanych jeszcze kilkanaście lat temu, gdzie jeszcze liczyła się jakość . Wielko-powierzchniowe sklepy sprzedają na masową skalę swoje meble pozbawiając klientów kreatywności oraz indywidualizmu, które nie są tak naprawdę ani dobre ani potrzebne.
Meble, które możemy zakupić w jednym z popularnych sklepów , dobrze zareklamowane rozchodzą się jak świeże bułeczki. Niestety już po ok. 2 latach użytkowania klient dowiaduje się, że niestety zakupił przysłowiowy bubel. To tak jak z reklamacją sprzętu elektronicznego gwarancją obejmuje wyłącznie rok czasu , po upływie tego czasu pech chciał że akurat sprzęt uległ jakiejś usterce, której gwarancja już nie pokryje.
Czy pamiętasz może meble u swojej babci, a może u swoich rodziców? Meble, którym nie straszne są mijające lata, wyglądają wciąż idealnie. Spytasz dlaczego tak się dzieję … kiedyś meble produkowane były z drewna – prawdziwego solidnego dębu, czereśni czy mahonia co wydaje się być normalne, niestety nie obecnie. Producenci mebli stawiają na różnego rodzaju produkty podobnego rodzaju np.: sklejki.
Po czym można poznać, że nasze meble biurowe czy też meble biblioteczne nie wyprodukowane są z prawdziwego drewna? Spróbuj je podnieść choć trochę, jeśli gładko Ci poszło to niestety nabyłeś, produkt nie w pełni wartościowy.