Feminizacja spodni
Spódnice i sukienki były obowiązującym strojem kobiecym, aż do XIX wieku. Później w związku z wybuchem I wojny światowej sytuacja zmieniła się diametralnie – kobiety przejęły zajęcia, którymi do tej pory zajmowali się wyłącznie mężczyźni. Poszły do pracy, zaczęły udzielać się społecznie co spowodowało zapotrzebowanie na znacznie wygodniejszy strój niż ten na który były skazane dotychczas. Najszybszym i najlepszym rozwiązaniem było skopiowanie ubioru męskiego – przede wszystkim spodni… W ten właśnie sposób główna część męskiego stroju – spodnie przeszły swoistego rodzaju feminizacje tworząc tak popularnie obecnie spodnie damskie bez, których dziś większość współczesnych kobiet nie wyobraża sobie normalnego funkcjonowania. Choć jak widzimy same spodnie z ruchem feministycznym miały mało wspólnego do dziś dla wielu jego działaczek są symbolem wolności i niezależność kobiet. Długie falbaniaste suknie, a później obcisłe spódnice niewątpliwie bowiem były strojem nie wygodnym, krępującym ruchy, a co za tym idzie uniemożliwiającym wykonywanie wielu czynności – podkreślały tym samym bierność i uległość jaką przypisuje się kobietom. Jak wspominałam wcześniej, żadna aktywna, zawodowo, społecznie czy uprawiająca sport kobieta nie wyobraża sobie nie posiadania w swojej szafie spodni.