Nieetyczne dziennikarstwo
Każdy z nas czyta gazety, chociaż gazety wydawane w tradycyjnej formie ustępują wersji elektronicznej, to jednak są one jednym z głównych mechanizmów tworzenia i kształtowania opinii publicznej.Musimy nieć jednak duży dystans do tego, co zawierają w sobie informacje prasowe. Szczególnie dotyczy to tzw. brukowców. Niestety mają one bardzo duże nakłady, są nie drogie, maja mało tekstu a dużo obrazków…
To powoduje, że cieszą się niestety dużą popularnością. Duża część społeczeństwa traktuje wydawane przez nie opinie za słuszne, wiarygodne i odpowiednie do cytowania. Nie jest tak, najczęściej są one pisane w formie „sprzedawania” pewnej sensacji, tylko po to, aby zachęcić czytelnika. Informacje nie są często rzetelnie sprawdzane, opierają się na pogłoskach, pomówieniach i wszechobecnych plotkach. Zdarza się, że konkretna sytuacja jest specjalnie wymyślana, aby tylko zainteresowała odbiorców.
Umieszczane obok tekstów zdjęcia robione są w ukryciu i przedstawiają prywatne życie sławnych osób. Bywa również tak, że wykonywane są fotomontaże. Czy taki rodzaj dziennikarstwa jest słuszny, czy w ogóle można nazwać je dziennikarstwem?
Można zadawać sobie pytanie czy takie są główne i podstawowe założenia bycia dziennikarzem. Czy szukanie sensacji jest słuszną drogą? Niezależnie od zawodu, każda praca powinna być wykonywana z myślą o dobru drugiego człowieka, ma nieść mu pomoc i wsparcie. W tym przypadku obawiam się, że wiele osób jest niesłusznie krzywdzonych i ranionych. A media mają przekazywać w miarę możliwości obiektywnie fakty, aby każdy sam mógł wypracowywać swoje zdanie na dany temat.