Noclegi Murzasichle
Podróż była zdecydowanie bardziej krótka , niż zwykle, trwała ponad dwie godziny. Jak częstokroć pogoda dopisywała . W pierwszym dniu naszego pobytu, Ja, Kemłot oraz Jerry załapaliśmy się na noclegi Murzasichle, było świetnie , okazało się że głupkowate tańce to nasza specjalność. Resztę wakacjach w kurorcie, spędziliśmy spacerując po deptaku, pijąc wodę niemoralną , podróżując na rowerze , chodząc na basen, grając w ping ponga , billarda , tenisa , a ponadto chodząc na saunę , jacuzzi i siłownię . Gdy nadszedł dzień wyjazdu , szkoda było opuszczać hostelu Murzasichle to jakże wymarzone miejsce , no ale jako to się mówi: „mus to mus”. Ruszyliśmy z powrotem do Szczucina aby stamtąd zabrać ciuchy , które zostały nam potrzebne w Bieszczadach . Tym razem pobyt we wsi był o niemało krótszy dlatego iż trwał zaledwie dwa dni. W poniedziałek zapakowaliśmy wszystko co było potrzebne i ruszyliśmy w Bieszczady. To miejsce, do którego chce się wracać, wiem coś o tym , bowiem jadę tam od wielu lat i za każdym razem jest nietypowo. Zastanawia mnie fenomen tych gór. Nie da się go wytłumaczyć , zwyczajnie należy tam odnaleźć tanie noclegi murzasichle i zapoznać tamtejszy klimat , przyrodę , oraz dodatkowo niekonwencjonalnych ludzi (bieszczadników) .