Picasso – najmłodszy malarz świata
PICASSO
„Powiadam z dumą, nigdy nie uważałem malarstwa za sztukę czystej rozrywki i zabawy. Chciałem poprzez rysunek i kolor, bo to one były moją bronią, wciąż głębiej wnikać w wiedzę o świecie i ludziach, by ta wiedza czyniła nas wszystkich z każdym dniem swobodniejszymi. Tak, jestem świadom, że moim malarstwem walczyłem jak prawdziwy rewolucjonista …”
Był cudownym dzieckiem. Właściwie bez wykształcenia, już w wieku czternastu lat mógł sprostać wymaganiom poważanej akademii. Także jego późniejsza przyjaciółka i protektorka, Gertruda Stein widziała w Picassie mistrza, który spadł z nieba: „Od małego”, pisała, „rysował, to nie były rysunki dziecka, lecz rysunki urodzonego malarza”. Za istotny dowód genialności Picassa uznaje się fakt, że w dzieciństwie rysował i malował jak dorosły, natomiast jako dorosły zachował w swej sztuce coś dziecięcego. I tak Paul Eluard opatrzył wygłoszony w 1951 r. w Londynie odczyt nagłówkiem:
„Picasso, najmłodszy malarz świata, kończy dziś 70 lat”
Jeszcze w trakcie pobierania nauk, włączył się swoimi pracami do zastępu cenionych malarzy Barcelony. Jego pierwszy duży obraz olejny, Pierwsza komunia, z lat 1895/96, został pokazany na najbardziej wówczas znaczącej wystawie Barcelony, razem z malowidłami artystycznych poprzedników, jak Santiago Rusińol i Isidro Nonell. Praca Picassa była w stanie sprostać wszelkim akademickim wymaganiom. Pablo wybrał temat religijny, ale nie zobrazował sceny z historii odkupienia, lecz brzemienne znaczeniem prywatne wydarzenie. Ostateczne przyjęcie do wspólnoty religijnej staje się okazją do przedstawienia go w kontekście więzi uczuciowo — rodzinnych. Wybrany temat zaspokajał wszelkie akademickie pragnienia ckliwej żarliwości, a realistyczny sposób malowania dopełniał reszty, dla zadośćuczynienia konwencji. Wkrótce Picasso miał się uwolnić od takiego wytwornie malarskiego akademizmu.