Pilnujemy wagi – podstępne produkty
Pilnujesz swojej diety, dbasz o różnorodne i nie tak kaloryczne dania, a kilogramów ciągle przybywa… Jeśli dodatkowo dbasz o swój ruch i nie spędzasz całego dnia przed biurkiem, to wydaje Ci się, że nic więcej nie można już zrobić. Tymczasem jest wiele produktów, które dodajemy do dań jako dodatki lub wręcz przyprawy albo poddajemy się zapewnieniom producentów o ich lekkości, a tak naprawdę, potrafią mocno zaszkodzić naszej sylwetce.
Coraz więcej osób dodaje do różnych dań sery. Na przykład parmezan jest wspaniałym uzupełnieniem każdego dania z makaronem w roli głównej, dobrze sprawdza się również na pizzy. To wszystko prawda, ale łyżeczka tego startego sera to aż 70 kcal. Jeśli więc namiętnie stosujesz go w swojej kuchni, nie dziw się, że tak trudno Ci schudnąć. To samo ostrzeżenie dotyczy większości innych serów. Podobnie sytuacja ma się z sosami do sałatek, które w większości komponowane są na bazie oleju. Oznacza to, że prawdopodobna ilość kalorii w jednej łyżeczce przekracza 150…
Pułapką są również produkty Light. Owszem, być może jedna kromka pieczywa chrupkiego ma 35 kalorii, ale czy znasz kogoś kto najadł się jedną kromką? Napis „Light” na etykiecie sprawia, że bez wyrzutów sumienia sięgamy po kolejne kromki i posiłek szybko przestaje być light. Taki sam mechanizm psychologiczny działa w przypadku zdrowych i dietetycznych owoców. Owszem, są lepsze niż chipsy, ale dwa banany dorównują kalorycznością pączkowi z lukrem.
Mało kto docenia również jaką różnicę robi spożywany codziennie w kawie i herbacie cukier. Większość osób oba te napoje słodzi około dwoma łyżeczkami i pije je kilka razy dziennie. Dwie łyżeczki cukru to tymczasem 40 kcal. To w zupełności wystarczy by w skali roku przybyło nam kilka kilo… nic dziwnego, że nie umiemy kontrolować swojej wagi.