Wizyta w siedzibie korporacji.

Zawsze zastanawiałem się jak wygląda w środku siedziba jakiegoś dużego koncernu znanego na całym świecie. Dzisiaj miałem okazje być właśnie w takim miejscu. Szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś, co robiłoby większe wrażenie. W pomieszczeniach królowały tanie meble biurowe rodem z supermarketu. Zaskakiwało coś innego. Ściany. Wystrojone były falowana blachą, po której spływała woda tworząc zaskakujący, fascynujący efekt. Całości dopełniało odpowiednio ustawione oświetlenie, powodujące, że spływająca woda mieniła się wszystkimi kolorami tęczy. Wyglądało to po prostu niesamowicie. W dalszej części siedziby było gorzej. Pokój telemarketerów to biurka komputerowe poustawiane w wydzielonych boksach. Wszechobecny hałas setek rozmów telefonicznych. Za tym pomieszczeniem znajdowała się sala narad. Znajdowały się w niej wielkie stoły konferencyjne i nic poza tym. Ogólnie rzecz biorąc spodziewałem się czegoś innego. Korporacja jest bardzo bogata, a wiec może marmurów na ścianach i innych ozdób świadczących o bogactwie i prestiżu firmy. Czegoś takiego nie było. Może i dobrze. W dobie kryzysu każdy oszczędza. Milo widzieć, że bogaty koncern nie przesadza z przepychem w swojej siedzibie tylko oszczędza jak wszyscy.

Skomentuj ten wpis

Musisz być zalogowany aby komentować.